ach Ci okropni pracownicy….

Posted on Posted in KOSMETYKA STOSOWANA

Zatrudnianie.

Gorący temat wielu pracodawców. Może w ostatnim czasie największy problem.

Od roku zbieram się, żeby napisać więcej na ten temat. Mogłabym też opisać na samej sobie wiele błędów popełnionych w tej kwestii w swoich salonach. Pewnie jeszcze kilka przede mną. Ale to są też doskonałe lekcje.

Jeśli nie masz z czego się nauczyć to uczysz się na własnych błędach.

W większości przypadków zatrudnianie  w salonach to polowanie na kogoś kto wypełni wakat. Nie stanowisko. Gdybym teraz w tym momencie kazała wypisać Ci 20 czynności, które będzie wykonywał Twój przyszły pracownik, którego tak uparcie szukasz to co by to było?

Robiłam to ćwiczenie. Nikt jeszcze nie napisał go od ręki. Większość właścicieli zakłada, że szkoła powinna pracownika wszystkiego nauczyć.

To tak jak mieć pretensje do szkoły, że Twój syn pije. Albo nie zdał do drugiej klasy szkoły podstawowej.

Taki przypadek. Klasa pierwsza szkoły podstawowej. Klasa mojej córki. Na półrocznym zebraniu wychowawczyni mówi, że przyłapała 2 chłopców na paleniu w toalecie. Za mną siedząca pani psycholog, jedna z mam zasugerowała, żeby wyrzucić ich z tej klasy… Ktoś siedzący obok zaczął urągać na rodziców chłopców, że pewnie palą.. Na koniec zebrania wychowawczyni poprosiła, aby trójka rodziców pozostała na rozmowę. Wśród tych trojga znaleźli się oboje utyskujący…

Często czytam posty na temat zatrudnianych pracowników. Na to, że ich nie ma, a jak są to dramat. Albo, że jak już ich wyuczysz, to odchodzą, albo otwierają własny salon, konkurencyjny, za rogiem, albo jeszcze gorzej, bo zabierają klientów.

Uffff.  Jak się czyta takie narzekanie, to chce się zadać jedno pytanie: CO ZAMIERZASZ Z TYM ZROBIC?
– odsyłam do książki Tadeusza Niwińskiego „JA” 😊

Albo czytam o „szarej strefie” … ale fakty są takie, że palców jednej ręki wystarczy, żeby wskazać salony, w których wszystko jest 100% uczciwie.  Zresztą wcale nie jesteśmy branżą wyjątkową. Taki kraj.

Zdecydowałam się zrobić malutka analizę dzisiejszych pracowników. Może Ci się przyda. Obawiam się, że się nie spodoba, ale mam nadzieję, że jednak się przyda.

Dzisiejszy pracownik to pokolenie Millenialsów, do których i prawdopodobnie Ty też należysz. Urodzeni po roku 80 tym.
Zanim jednak podsumuję to zadam Ci kilka pytań:

– czy chciałabyś pracować za minimalna krajowa, plus nielegalną prowizje (bo przecież tego już nikt nie rejestruje, a niektórzy strasznie się dziwią, jak mówię, że też powinni od tego ZUS płacić)????
– czy chciałabyś być zatrudniona na 1/3 etatu a pracować cały i otrzymywać resztę wypłaty na czarno? Nie móc wziąć z tego powodu kredytu, zaplanować ciąży itp?
– czy chciałabyś pracować na czyjś rachunek bez żadnej gwarancji stałości zatrudnienia, doszkalania, pracować bez limitu godzin, żeby cokolwiek zarobić?
– czy chciałabyś pracować w salonie, gdzie marketing zaniedbany, brak narzędzi do pozyskiwania klientów, do ich zatrzymywania, gdzie czasem pies z kulawa nogą nie zagląda, bo nikt nie wie o tym salonie?  Czy chciałabyś? Oczywiście uogólniam, ale średnia taka wychodzi.
– Czy chciałabyś pracować w salonie, sama… (a czasem cały dzień nikt nie zajrzy) bo właścicielom się nie chce siedzieć w salonie, gdy nie maja umówionych klientów?
– czy chciałabyś pracować tam, gdzie oczekują od Ciebie więcej niż sama potrafisz, a nie uczą?
– czy chciałabyś pracować w salonie, mając zapewnione 1000 zł, a reszta..

w pustym salonie i Salomon  nie naleje….

Podaj mi 10 korzyści tu i teraz, dla których pracownicy mieli by zabiegać o pracę u Ciebie?  Tak, zabiegać. Znam takie salony. Tam ludzie pracują od początku istnienia firmy, a pracownicy ubiegają się o pracę jak o coś, co może być dla nich wygraną w totka.

Mogłabym wymieniać milion powodów, dla których nikt z Was nie chciałby takiej pracy jaka oferuje większość pracodawców.

DO JAKIEJ PRACY TY BYŚ POSZŁA ???

– Jasne, sprecyzowane zasady, procedury obowiązków stanowiskowych (poczucie szacunku, bezpieczeństwa)
– Regulamin premiowania i awansów na piśmie. (poczucie uznania)

– Procedury postępowania w sytuacjach trudnych, w sytuacji awarii, braku prądu, ciepła itp… (poczucie bezpieczeństwa)

– Plan rozwoju zawodowego (ścieżka kariery) To pomaga ludziom pozostawać dłużej w jednym miejscu. Wizja przyszłości na danym stanowisku, wizja kariery, awansów, rozwoju. Pomaga nie zmieniać decyzji zawodowych z powodu wypalenia,  nudy…

A osiągnięcia zawodowe typowy Millenials stawia na 3 miejscu rozważając zatrudnienie.


Na pierwszym miejscu młodzi kandydaci do pracy stawiają wykonywanie pracy, która ich nie meczy; na drugim miejscu -wysokie zarobki.

A jaka praca nie męczy? Szyta na miarę. Na miarę możliwości, a nie oczekiwań. Nie potrafię, ale ma mnie kto nauczyć, mogę się nauczyć, praca, w której coś się dzieje, nie ma nudy… Najczęściej jest więcej oczekiwań niż możliwości.

Na kolejnych miejscach znalazły się:
– możliwość wyrażania siebie
– odpowiedzialna praca;

– znacząca praca

I teraz zastanów się czy to wszystko dajesz. Czy to wszystko zapewniasz. Czy znasz rynek pracowników, czy robisz jakiekolwiek badanie podaży i popytu. Jak wygląda sytuacja w Barometrze Zawodów dla twojego regionu… ???

Czy jest to tak jak z otwarciem salonu… „jakoś to będzie”? Bardzo polecam poczytać Jack`a Welch`a.

Sami z własnej wygody często dopuszczamy do sytuacji, kiedy dla świętego spokoju zatrudniamy „pierwszego lepszego” wiec pretensje za to trzeba zwrócić do siebie nie do zatrudnianych ludzi.

Albo wziąć odpowiedzialność za swój salon na tyle, aby zatrudnić najlepszych pracowników.
Stworzyć  dokumenty z jasnymi wytycznymi i procedurami, aby czuli się bezpieczni i nie musieli się obawiać, że z czymś sobie nie poradzą.
Nauczyć obsługi wg przygotowanych wcześniej standardów, zapoznać przyszłych pracowników z ich obowiązkami, dać im narzędzia do zatrzymywania klientów, a potem konsekwentnie rozliczać z wykonanych zobowiązań.

TAK. To są podstawy. Od tego trzeba zacząć od stworzenia warunków do zatrudniania i dopiero zatrudniać. Przygotować się do zatrudniania tak, aby nie stwarzać zagrożenia dla rozwoju firmy.

… I spójrz na pracowników jak na siebie w ich sytuacji.. To są ludzie nie niewolnicy. Jeśli potrafi więcej niż wyniosła ze szkoły bo skończyła kursy specjalistyczne, to jej wartość dla rynku wzrosła. A Ty mając opłakany marketing i za niskie ceny chcesz jej płacić 15 zł od hybrydy. To jasne, że woli poganiać po domach i wziąć do kieszeni 50 zł.

… I spójrz na siebie jak na lidera. To Ty jesteś przedsiębiorcą. To Ty albo dajesz światu lepszych ludzi, bo pomagasz im zdobyć doświadczenie. Pomyśl o tym w ten sposób i stwórz im warunki, żeby zabiegali o te miejsca pracy.

Zadbaj o jak najlepszą atrakcyjność pracodawcy w kontekście korzyści młodego pracownika, nie własnego Ego.

One thought on “ach Ci okropni pracownicy….

  1. Najcudowniejszzy moment na ten wpis . jutro zaraz z rana poprawiam swoje błędy i nieprzygotowanie .Jestem na etapie zatrudnienia .Przygotuje się do tego na +5 dzięki tobie Lucynko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *