Jak stworzyć ofertę, która porywa klientów?

Posted on Posted in biznes beauty

Ktos napisał, że kobieta nie musi mieć penisa, żeby miec jaja.
Prowadząc biznes te tzw. „jaja” musisz mieć (czyli nie tylko serce, lecz i rozum), ale
czy nie masz czasem takiego poczucia, że masz produkt, zabieg, kosmetyk,
ofertę, którą musisz sprzedać,
a masz jednocześnie poczucie, że nie masz nic nowego do zaoferowania?
Nie przychodzi nowy pomysł, nie pojawia się inspiracja.
Kręcisz się po wydeptanej, nudnej ścieżce.
Wszystko co próbujesz stworzyć, napisać wydaje Ci się kiepską przeróbką dotychczasowych treści.
Masz poczucie, że wszystko to już było, że konkurencja robiła to tak samo, że wysyłane komunikaty są jak morska fala od wieków uderzająca w twardą skałę.
Zaczynasz się martwić, że nie dotrzymasz kroku nieustannemu zapotrzebowaniu na nowe pomysły.
Wkurzasz się.
Szukasz inspiracji i nie znajdujesz.
Taki stan odczuwa każdy, kto kiedykolwiek tworzył,
każdy, od kogo zależy istnienie firmy, sprzedaż, wyniki.
Źródło odpowiedzi na pytanie „Jak? „ całkowicie wyschło.
I ta „umysłowa pustka” często przenosi się na salon.
Mniej telefonów, mniej klientów, mniej pieniędzy. Dziura. Klapa. Dół. DOŚĆ!
Często pojawia się lęk, że to koniec i bardzo często ten koniec się pojawia.
„mam tego dość – ciągle wymyślać, kreować- chcę odpocząć, mieć święty spokój”
Chcesz zwyczajnie iść do pracy i nie martwić się o całą resztę.
Wiele osób rezygnuje.
Im mniejsze zaangażowanie wcześniej (środków, działania, kreatywności), tym szybsza decyzja o rezygnacji.
Mamy taką tendencję chcieć czegoś natychmiast, tu, teraz, a kiedy tego nie ma… to rezygnować.
A gdyby tak niewiedzę potraktować za punkt wyjścia?
A gdyby z momentu pustki, braku wiedzy zrobić początek?
No można jeszcze udawać, że się wszystko wie 😊 ale kłamstwo ma krótkie nóżki 😊
Moment mentalnej pustki to najlepszy moment, żeby sięgnąć po inspirację od tych co takich doświadczeń mają więcej za sobą.
Jeśli wyrobisz w sobie ten nawyk, stworzysz z braku wiedzy początek inspiracji.
I chcę Cię zachęcić do szukania odpowiedzi na pytanie „Jak” u praktyków.
Czy jest w Twojej branży ktoś, kogo możesz poprosić o listę artykułów, książek, wykładów biznesowych?
Czy masz w kalendarzu wydarzenia, gdzie możesz spotkać ludzi, którzy mogą poszczycić się większym doświadczeniem, nad odwiedzeniem których się zastanawiasz czy warto?
Stwórz sobie zeszyt inspiracji. Zapisuj w nim wszystko.
Myśli, cytaty, doświadczenia, które cię zaskakują, ale nie wiesz do czego je można wykorzystać.
Sięgając po książkę, jadąc na biznesowe seminarium, zabierz go ze sobą.
Pisz w nim wszystko co kiedykolwiek może przydać się, albo cokolwiek Cię zainspirowało zanim zniknie w czeluściach Twojej pamięci.
To genialne narzędzie będzie pomocne przez całe Twoje biznesowe i nie tylko życie.
W momentach „pustki” idealnie się przydaje.
Bo doświadczenia pustki w kreacji doznaje KAŻDY!!!
Im większa firma, tym więcej za nią tego typu historii.
Najlepiej wtedy zajrzeć do wiedzy innych, do ich doświadczeń i inspiracji.
Posłuchać jak to robili, że zrobili.
Kiedy wracam z takich spotkań tworzę najlepsze oferty.
Dlatego organizuję Kongresy pełne inspirujących osób, wyjątkowych gości, ludzi, którzy jak każdy z nas zaczynali zwyczajnie i tez miewali momenty zwątpienia.
Edukacja, próby, edukacja, działanie…. to była siła, która pozwalała im tworzyć rzeczy nieprzeciętne.
O takich możesz posłuchać na kolejnym KONGRESIE Przyszłości Biznesu Beauty.
Zapraszam z całego serca
Lucyna Wiewiórska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *