Nie bierz się więc za porządkowanie rzeczy wielkich, kiedy w rzeczach małych wciąż panuje bałagan!

Posted on Posted in KOSMETYKA STOSOWANA

Tak często spotykam osoby, które w swoich salonach chcą robić ogromną rewolucję.  Kupić wielka kampanię marketingowa, wprowadzić standardy, zmienić lokal, nazwę, kupić bardzo drogi sprzęt.

I często Ci sami właściciele nie widzą małego bałaganu jaki kryje się w ich salonach.

Drobne małe grzeszki.

Jak np.

– używanie narzędzi do użytku własnego i odkładanie bez czyszczenia;

– wynoszenie dla własnego użytku małych drobnych rzeczy (większe też nie rzadko) jak np. ampułka, albo lakier, albo kilka próbek, albo …. Policz przez kilka dni stan i szybko zauważysz…

= korzystanie z prywatnego telefonu komórkowego w ciągu dnia pracy zamiast sprzątania stanowiska (bród, kurz, rozgardiasz to bardzo częsty widok)

– podawanie prywatnego telefonu klientkom;

– rozmawianie przez telefon w czasie obsługi klienta;

– dostęp do bazy klientów ze wszystkimi jej danymi;

– wchodzenie do pracy równo z klientem;

– nie oddzwanianie do klientów;

– słaba komunikacja wewnątrz firmy (w stylu zapomniałam powiedzieć…);

– brak produktów do dosprzedaży;

– profile FB pracowników i pracodawcy  straszą;

– pracownicy nie angażują się do komentowania na profilu firmy;

– pracownicy nie wydają pozytywnych komentarzy o swojej firmie;

– pracownicy zamieszczają prace wykonane w firmie jako własne;

– wulgarność;

– plotkowanie;

– bałagan na recepcji (graciarnia);

– dowolne stroje pracowników;

– każdy pracownik obsługuje w sobie tylko wiadomy sposób,

– brak monitoringu obrotów,

– brak monitoringu bazy;

– brak monitoringu sprzedaży

– BRAK STERYLIZACJI NARZĘDZI;

– wielokrotne używanie np. ręczników frotte u fryzjerów;

– niedbalstwo podczas wykonywania zabiegów;

– bazowanie na wiedzy z „podstawówki” (większość czyta tylko materiały marketingowe marek produktów na których pracuje);

– przeciętność

– utrzymywanie nieodpowiednich pracowników (niewłaściwy pracownik wymaga ciągłego kontrolowania, pouczania, a to skutecznie hamuje rozwój firmy)

– brak umiejętności utrzymywania kontaktów;

– brak empatii (odczuwania problemów  i potrzeb  klienta – sprzedać za wszelka cenę);

– brak organizacji pracy;

– ETYKA ZAWODOWA;

a to tylko czubek góry lodowej!

Prawdopodobnie wszyscy mamy na swoim koncie trochę tych grzeszków. Trochę, albo dużo.

Zanim przystąpimy do wdrażania reform, warto się tym grzeszkom przyjrzeć i taki rachunek sumienia sobie zrobić.

Sprawdź co się u Ciebie dzieje. Tak, tak. Czasem ta strefa komfortu jest tak silna, że nawet niektórzy przymykają oczy na bylejakość, żeby tylko nie musieć stawać w sytuacji zmieniania czegokolwiek.

Ale to właśnie zmiany, trudności, problemy, które pojawiają się do rozwiązania pomagają wymyślać nowe idee, które ułatwiają życie.

A zatem, zanim zechcesz uruchomić sprzedaż świąteczną i mieć dobre efekty, zajrzyj szybko za parawan złudzeń 😊. Zacznij od zakresów obowiązków i sprawdzenia wiedzy, umiejętności, kompetencji 😊

Od dobrego do wielkiego J. Collins

Jan Carlzon, dyrektor generalny linii lotniczych Scandinavian Airlines zmienił firme przynoszącą 18 mln $ strat w dającą 54 miliony dolarów zysku poprzez poprawianie „drobiazgów”. Jan Carlzon, Moments of Truth

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *