Tak, do Ciebie mówię!

Posted on Posted in BIZNES KOBIET

Masz zryw, pomysł, euforia. Poczułaś wiatr w żagle. Lecisz z pomysłami, masz entuzjazm!!!

TAK! Zrobię to!

– Ok. Zrobię, ale czy to wypada tak ostro?
– Czy wypada napisać o sobie jestem najlepsza? Nawet gdy jestem?

I zaczynają do Ciebie gadać Twoje myśli:
(a właściwie twoje nabyte w ciągu życia przekonania. Nie będę tłumaczyć co to przekonania. Poczytaj.
Każdy ma swoje 🙂

– po co Ci to?
– ośmieszysz się;
– przestań podgrywać kogoś, kim nie jesteś;
– zajmij się pracą jak ja masz
– nie mam takich znajomości
– nie znam wszystkich technik

Znasz to?

To niektóre z powodów Twojego wycofania. Nie wyrywasz się przed szereg, Ceny porównujesz do konkurencji, choć dajesz usługę 10 razy lepszą.   Obawiasz, się, że jak się wychylisz z cenami to .. cholera wie czego się obawiasz. Cokolwiek powiesz, to bzdura.  Ach ceny na inny raz.

Wycofujesz się z „gry” zanim cokolwiek zrobisz. Na wszelki wypadek nie planujesz za dużo. Bo może coś się wydarzy, a Ty nie dasz rady? Musisz obiad, urodziny dziecka, imieniny męża, babci…

No dobra. Masz jakiś plan. Jedno działanie na miesiąc zaplanowałaś. JEDNO???!!! Czyli 29 dni nic nie będziesz robić? (cha, cha zrobi to konkurencja 🙂 )

Walisz to, a potem żalisz się wszem i wobec, że tak chciałaś to zrobić, ale to i tamto… Robisz się złośliwa, a nawet kąśliwa, gdy pytają Cię, dlaczego zrezygnowałaś…

Zapytasz, no dobrze, jak jesteś taka mądra to powiedz, jak to zrobić, jak sobie poradzić z tymi … nazwijmy to straszakami w głowie albo za plecami. Bo przecież nie raz to nie są Twoje myśli, to Twoja rodzina, to Twoi znajomi. Ludzie wiele zrobią, żeby usprawiedliwić swoje nieróbstwo i nie pozwolić innym wybić się.

Więc jak nie dać się obezwładnić?

„Nazwać musisz swój lęk, nim przezwyciężać go zaczniesz.”  Yoda z Gwiezdnych wojen: Imperium kontratakuje

Kłania się świadome życie. Nasza kultura chętniej nagradza osobiste poświęcenia niż osobistą produktywność. (i to o słynne – nie wychylaj się)

I odpowiedzialność za konsekwencje swoich decyzji.

Dobra, wymądrzam się, ale…

Pamiętaj, że od kiedy weszłaś na drogę przedsiębiorczości nie jesteś już kimś tam… Jesteś właścicielką firmy, która ma coś do zaproponowania innym. Patrzy na Ciebie wiele oczu; klienci, pracownicy, rodzina, Twoje dzieci. Cokolwiek nie mówią i jakkolwiek nie reagują to z pewnością Twój sukces będzie dla nich przykładem. Wielu takiego przykładu potrzebuje. Nie mamlasa, chrzaniącego, że rząd, sąsiad, że pod górkę…

Ty możesz im to dać.

Nie tylko masaż, czesanie, malowanie… nie tylko…

Jak się czujesz z tą informacją? Powiem Ci, że możesz być z siebie dumna, ale musisz wiedzieć, że nikogo nie będzie obchodziło jak trudno Ci będzie, ile schodów pokonasz. Większość będzie wyczekiwać potknięcia, żeby racjonalizować swój styl życia. No taki ten świat J Kiedy wydaje Ci się, że jesteś osamotniona, to pamiętaj, że wiele oczu zerka   😛

Świat rozwija się dzięki produktywności!

I jakże mało osób skłonnych jest mierzyć swoje wyniki pracy, żeby mieć do czego się odnieść i dostrzec w porę spadek lub wzrost!

W każdym z moich projektów pojawia się zadanie liczenia pewnych danych, które zawsze podnoszą wyniki!!!! Tylko kilka procent decyduje się na ten „wysiłek” i osiąga zaskakujący wzrost. Większości wystarcza zwyczajnie wzrost! Wciąż wolą być zajęci zamiast koncentrować się na produktywności.

Chyba słyszałaś nie raz, a może sama należysz do tej grupy, która mówi: Boże, ale kiedy ja mam to zrobić, albo jestem taka zajęta…. A później… no nie mam pieniędzy, a to naturalna konsekwencja marnotrawstwa.

To czekanie na właściwy moment, żeby coś zrobić, który nigdy nie następuje… Bo nie może nastąpić. Okoliczności zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Pytanie za 100 punktów 🙂
Co dla Ciebie jest ważne, bardzo ważne, najważniejsze, naj, najważniejsze? Jaki jest Twój cel?

Większości właścicieli salonów cel kończy się na otwarciu salonu. Nawet nie biznesu. Salonu. I koniec, teraz trzeba harować, harować… czyt. j.w. … I mamy Cię!
Ludzie nie chcą być milionerami – chcą tylko doświadczać tego, na co – jak są przekonani – stać wyłącznie milionerów.
Timothy Ferriss

I powiem Ci tak:
Skąd wiesz, że Twój biznes ma zaspokajać potrzeby tylko Twojej dzielnicy, a nie miasta, województwa, kraju, Europy, świata???

Dlaczego masz dziennie obsługiwać 5 klientów zamiast 500???

Jesteś wyjątkowa, bo masz takie zdolności. Pomyśl ilu istnieniom ludzkim możesz pomóc, jeśli tylko o Tobie się dowiedzą?

To co robisz to tylko jedna z możliwości. Pomyśl jak swoje umiejętności możesz rozwinąć, jak by to było, gdybyś zebrała genialny zespół ludzi, którzy „skalowaliby” twoje usługi i moglibyście razem obsługiwać dziennie kilka tysięcy, a może kilkaset tysięcy, a może jeszcze więcej…

Kto powiedział, że nie możesz, to tylko kwestia myślenia na większą skalę.

No wiesz, udało mi się „nam się udało”

Może i się udało, bo przekroczyłaś pewna strefę komfortu, bo był strach przed, bo wciąż jest strach o jutro.

Wiesz, jak wykonać zabieg, ale nie wiesz, jak to sprzedać klientkom, żeby nie pomyślały, że coś im wciskasz? Albo nie wiesz, jak obwieścić światu o Twoich umiejętnościach?

Wiesz co odkryłam podczas szkoleń sprzedażowych w salonach?
– Najbardziej przed sprzedawaniem bronią się Ci co nie wiedzą nic o produktach, które mają sprzedawać. Nie wiedzą tez o nic klientach, których mają obsługiwać. Więc starają się wszystkich zadowolić. To idealny przepis na porażkę. Wszystkich zadowolić i robić to co wszyscy. Porównywać się do wszystkich. Sięgać po rzeczy popularne. To wydaje się być bezpieczne, a jednak przyczynia się do lawiny upadłości w branży, do wypalenia zawodowego, do frustracji i goryczy.

Są dwa procesy, które w firmie muszą chodzić non stop równocześnie:

MARKETING I SPRZEDAŻ

Firma musi sprzedawać. Po to ją się otwiera, żeby sprzedawać cokolwiek tam w zanadrzu masz, usługi, kosmetyki, edukację…nawet nadzieję, a może nie nawet, a często, a nie pierniczyć nie potrafię, albo nie będę wciskać.

Chyba zdajesz sobie sprawę, że dajesz nadzieję wielu ludziom?

I to wcale nie musi być walka o siebie w szarej codzienności i rzeczywistości.
Musisz tylko sięgnąć po właściwą wiedzę. Nie od koleżanki i nie od konkurencji, nie po tą za darmo, albo popularną.  Musisz wyjść z potrzasku obaw.

Możesz dodać wartości temu światu dzięki wrodzonej sile kobiecej empatii i opiekuńczości.

Jeśli dałaś radę doczytać do końca to skrobnij komentarz, gdzie jesteś teraz na swojej drodze…

I oczywiście zapraszam na najnowsze warsztaty: SALON Z ZYSKIEM

 

 

7 thoughts on “Tak, do Ciebie mówię!

  1. Kochana moja jesteś dla mnie inspiracją. Zmuszasz do przemyśleń i działania. Wymyśliłam sobie kiedyś sieć salonów kosmetycznych, aktualnie posiadam dwa. Ciągle się jeszcze potykam ale idę do przodu, czasem załamuję ręce, bo nie wiem co dalej ale z nadzieją i wiarą w sukces patrzę przed siebie 😚

  2. Pani Lucynko, po każdym spotkaniu z Panią lub rozmową chociażby na odległość utwierdzam się w przekonaniu że warto iść dalej, otwierać kolejne drzwi. Rozmowa z Panią napędza i motywuje a wiedza którą od Pani dostałam jest bezcenna. Dziękuję❤

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *