Dlaczego salony nie rosną ?

Zdarza mi się czasem pomyśleć, że nie będę w stanie poradzić sobie z problemami, które w danym momencie się pojawiają.
Im więcej rzeczy robię, im większe, to problemy wydają mi się również być jak olbrzymie głazy.
Jest tylko jedna rzecz.
Ja nie potrafię się poddawać 🙂
Jest też różnica w niepoddawaniu się taka, że jak pisze Gary Vaynerchuk : W DNA większości ludzi brak po prostu właściwej przedsiębiorcom umiejętności przewidywania. Nie dostrzegają oni potencjału w tym, co nieznane, widzą wyłącznie zagrożenie dla swoich stref komfortu, więc ich odruchową reakcją jest narysowanie głębokiej linii na piasku między sobą i tym nowym czy niesprawdzonym czymś, zwłaszcza gdy w grę wchodzi technologia. 

Większość właścicieli firm to niepoddawanie się ma właśnie w takiej formie. Będę trwać w swoich nawykach. Do tej pory działało jakoś to sobie poradzę.

Dlaczego firmy, organizacje, kampanie nie rozwijają się, umierają w zarodku?
Bo nie mają lidera.
Trudno bowiem nazwać liderem kogoś, kto nie dostrzega zmian, kto nie zauważa, że technologie się zmieniają, że świat idzie do przodu i nie jest już taki jak 20, 30, 10 lat i 15 minut temu!
Strefa komfortu to jest to, co wymaga przekroczenia, dla naszego Ego nawet bolesnego, żeby pójść do przodu.
Góra problemów jest przede wszystkim w naszych umysłach,
w naszej wyuczonej bezradności – nie umiem, nie potrafię, nie dam rady, nie mam pieniędzy….
To zamyka wiele osób na szukanie rozwiązań i nowych dróg. Nie da się i koniec. Nie warto.

I dzieje się tak, jak stało się z wielkimi korporacjami księgarskimi, które w ciągu zaledwie kilku lat pochłonął malutki jeszcze w 2010 r. Amazon!. Nie ma ich!!!

Coś, ktoś, komuś sprzątnął sprzed nosa…
Nie dostrzegli potęgi Internetu. Uważali, że skoro zarabiali w takiej formie,
to ludzie tez wciąż będą chcieli do księgarń przychodzić. A tu „kupa”. Zniknęli z mapy świata.
Być może za kilka lat, może wcześniej na Twoim rynku też pojawi się ktoś, komu bardziej zaufają klienci.
Nowy, świeży, zaskakujący, atrakcyjny… I nie wystarczą wtedy najlepsze umiejętności manualne (które owszem są potrzebne). To może okazać się za mało dla Twojego klienta.
Ignorowanie wiedzy biznesowej, lekceważenie trendów marketingu i sprzedaży to może okazać się zgubne.
Ludzie zmieniają styl życia, dietę kiedy już ich prawie nie ma, kiedy zjadł ich rak…. Sorry taki mamy klimat….
Rejestracja działalności nie jest otwarciem biznesu, jest tylko rejestracja działalności.
Cała reszta przed Tobą.

Ludzie zarzekali się kiedyś, że wystarczy im stacjonarny telefon. Może tego nie pamiętasz, ale jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie pisał sms-ów.
Ludzie zarzekali się, że nie „dotkną” Facebooka. Większość ludzi ma swój profil, ale zobacz tylko gdzie są firmy ludzi, którzy „nie potrzebują Facebooka”. No niektórym wystarcza nawet 3000 przychodu… tu już nic nie poradzimy.
Sprzedaż, marketing, komunikacja, zaufanie klienta, trendy biznesowe dla branży beauty. Masz już bilet? Czy wciąż jesteś obserwatorem?

Dodaj komentarz