Dlaczego wciąż jesteś tylko małym salonem cz.3 – dyscyplina umysłu

Pytanie co to znaczy, że jesteś małym salonem?

To znaczy, że jeśli pracujesz nadal za fotelem, to docierasz jedynie do kilku klientek dziennie. Pracując nad firmą, poznając rynek, jego potrzeby mogłabyś wypłynąć na szersze wody.

Dlaczego twoja firma nie miałaby obsługiwać kilkuset, kilku tysięcy albo milionów klientów.

Celowo o tym piszę, żebyś poczuła tą emocję, która pojawia się w twoim ciele na myśl o obsłudze choćby kilkuset klientek dziennie. Opór, lęk… Emocje, które wpływają na twoje decyzje.

Gdzie ten opór się znajduje?

Otóż czujesz w jakimś miejscu w ciele, ale pochodzi z twojego umysłu.

Wszystko co widzisz wokół siebie, co posiadasz, co dokonałaś do tej pory to wydruk twojego umysłu. Nasz umysł wypełniony jest pewnymi przekonaniami, którymi programujemy się od urodzenia poprzez wpływ środowiska rodzinnego, szkolnego, książki, telewizja, znajomi, internet.

Te wszystkie programy dzisiaj stanowią pewien filtr, przez który przepuszczasz wszystkie impulsy, inspiracje. Następnie te przefiltrowane informacje tworzą twoją rzeczywistość. Taką jaką widzisz wokół i na swoim koncie.

Przez całe twoje życie pojawiało się wiele inspiracji, ale coś cię natychmiast od pomysłu odwodziło: nie dla ciebie, za mało wiesz, za mało potrafisz. Nawet jeśli masz ochotę podjąć jakieś kroki natychmiast twój umysł zaczyna racjonalizować. W konsekwencji pozostajesz w swojej wygodzie rezygnując ze zmiany.

Taki zaprogramowany umysł szybko znajdzie wiele wymówek i winnych sytuacji.

Aby doświadczyć zmian, doświadczyć mocy tworzenia czegoś więcej musisz wziąć za to odpowiedzialność.

Jaką? Musisz zdyscyplinować swój umysł.

W przeciwnym razie cokolwiek zrobisz, efekt będzie utrzymywał cię w miejscu.

Na przykład zarobisz pieniądze, ale mając w umyśle przekonanie, że nie zasługujesz na pieniądze (uczono cię, że to grzech być bogatym) twoja podświadomość zmaterializuje to przekonanie i pojawi się sytuacja, w której albo stracisz, albo szybko wydasz…

Podobnie z przekonaniem, że trzeba bardzo dużo umieć, żeby czegoś dokonać. To przekonanie sprawia, że wciąż czujesz się niewystarczająca, że teraz nie jest odpowiedni moment, że może jak wydarzy się coś to wtedy to zrobisz, że za mało umiesz i ktoś może to odkryć, że nie wiesz czegoś, albo ktoś cię wyśmieje, oceni….

Takie pułapki umysłu zaprogramowanego na brak trzymają cię w miejscu.

Patrzysz na tych co mają więcej obfitości, na to co posiadają i porównujesz się i jeszcze bardziej pogrążasz się w przekonaniu niewystarczalności.

Kończysz kolejny kurs albo co gorsza kupujesz kolejny, kolejny, kolejny… i z żadnego nie korzystasz.

Umysł zaprogramowany na brak, nawet z największą ilością certyfikatów będzie nadal tworzył brak.

Odkładanie, czekanie na sprzyjające warunki, na to, aż będziesz „wystarczającą”…

Rozmawiałam niedawno z jedną z masterek, która odkładała wiele lat udział w projekcie, a teraz stwierdziła, że odkładanie było niepotrzebne, bo nic się nie zmieniło. Jak nie miała czasu, 5 lat temu, tak i w momencie, gdy w końcu podjęła decyzje o udziale w projekcie.

Wszystko jest odzwierciedleniem tego co utrzymujemy w umyśle.

Pod wpływem tych przekonań zniechęcamy się do zmian, boimy się jakichkolwiek zmian, pojawia się niechęć służenia ludziom, robienia więcej dla innych.

„Skasowanie” tych programów (Dawid Hawkins) i uwolnienie emocji sprawia, że przestajesz bać się zmian, wyzwań i masz świadomość, że wyzwania cię rozwijają więc chcesz ich więcej i większych.

Największym ograniczeniem jest tzw. „zamknięty umysł”, taki  co to „wie wszystko”.

Tacy ludzie najczęściej nie rozwijają się, nie maja intencji iść wyżej, ale takich nie ma też na liście, do której piszę lub też szybko odpadają. 🙂

Jest wiele osób, które siedzą na tzw. tępym gwoździu o czym pisałam w poprzedniej części. Strefa wygody. Niby niewygodnie, ale nie aż tak, żeby chciało się coś zmienić.

Oczywiście każdy musi sam do tego dojrzeć, aby pójść drogą „rzadziej przemierzaną”.

Znaleźć dla siebie ten ostry gwóźdź. Jeśli jest nim czasem mój mail to tylko być wdzięcznym. 🙂 Wziąć odpowiedzialność za swoje życie i przestać być ofiarą okoliczności.

Jedyny sposób to obserwowanie swojego umysłu, jego reakcji na różne okoliczności i odkrywanie samoograniczających przekonań.

Potrzebna jest tu absolutnie DYSCYPLINA UMYSŁU.

Aby zmienić rezultaty trzeba najpierw naprawić przyczynę.

Bo wszyscy chcą naprawiać wydruk, czyli to co umysł stworzył.

Na przykład firma, która nic nie wie o kliencie, nie dba o klienta. Właścicielka widziała, że koleżanki zarabiają jakieś pieniądze i wymyśliła sobie, że stworzy taką samą firmę. Z jakiegoś jednak powodu nie zarabia. (pisałam wcześniej) Nie pomogą kolejne książki czy kursy, jeśli nie naprawi się przyczyny. Ego będzie cały czas bojkotowało.
Wprowadza nowy produkt.. coś tam drgnie i klapa. Szkoli się coś drgnie i klapa. Podświadomość materializuje to co tak naprawdę o sobie myślisz i jak o sobie myślisz.

To tak jak z wieloma przypadkami zdrowotnymi, gdzie symptom katuje się chemią i wyniszcza dalej organizm zamiast naprawić przyczynę, zadbać o układ odpornościowy, żeby sobie z przypadłością lepiej poradził.

I teraz też od ciebie zależy, czy zdyscyplinujesz się na tyle, żeby znaleźć czas na pracę z umysłem, na kontemplację sukcesu, a nie przeszłości, której już zmienić nie możesz.
Od ciebie zależy, czy zrobisz ankietę zadowolenia klientów i poznasz ich oczekiwania i wyjdziesz im naprzeciw.
Od ciebie zależy, czy stworzysz system, w którym ludzie poczują się bezpieczni, ważni, odpowiedzialni za opiekę nad klientem czy znów przepadniesz w czeluściach Facebooka czytając co tam wrzucają znajomi, albo oglądając kolejny serial w TV mówiąc nie mam czasu napisać system.
Ty decydujesz, na czym spędzasz swój czas.

Ty decydujesz co ma robić Twój umysł. Musisz mu tylko nadać kierunek. Jeśli nie ma wizji, to pojawia się chaos.
Jakie to proste co? Ale dlaczego tak mało ludzi z tego korzysta! Dlaczego?

Jak sobie radzić z zaprogramowanym umysłem powiemy podczas najbliższego X Kongresu Przyszłości Biznesu Beauty w Sopocie, który już 13 czerwca i do 18 tego maja tylko niższa cena biletów.

A tą wisienkę na torcie, jak właściwie używać umysłu, aby mieć większe rezultaty, pokaże ci sam Adam Krasowski!

Do zobaczenia 13 czerwca w Sopocie!

=> KONGRES

Dodaj komentarz