Inspiracja #2 – nie sprzedawaj Eskimosom śniegu!

Posted on Posted in SALON DOSKONAŁY, SPRZEDAŻ, ZAWODOWE POTYCZKI

Dzisiaj z serii: wchodzi pani na fanpage, a tam 50%taniej 🙂

 

Ludzie mają jakieś potrzeby. Wszyscy. Nie ma takich co nie mają. Niektórym się zdaje albo są nieświadomi. Te potrzeby to wg nich to o czym mówią.

Np. nadmierne owłosienie.

Przychodzi klientka i narzeka, że włosy jej rosną, ale nie tam, gdzie trzeba, albo że rosną za szybko, albo że wrastają.

Co jej zaproponujesz?

Prawdopodobnie powiesz: mamy laser, depilację pastą, woskiem, pensetą 🙂

I cóż jej to mówi?

Nic.

Ty założyłaś, że ona wie do czego laser, co to depilacja woskiem czy czymkolwiek innym.

Ona chce, żebyś dobrała dla niej najbardziej optymalną ofertę.

Potrzebna jest konsultacja.

Musisz poznać jej „potencjał nabywczy”, czyli możliwości finansowe.

Musisz poznać jej możliwości czasowe.

Musisz poznać jak paląca to jest potrzeba itp.

I dopiero na tej podstawie dostosowujesz produkt do klienta.

 

Reklama na ogólnym fanpage to właśnie „sprzedawanie śniegu Eskimosom”. To nie moje powiedzenie, nie pamiętam, gdzie je przeczytałam, ale bardzo mi się spodobało.

Uświadomiłam sobie, że na Facebooku, wśród naszych fanów jest klient, którego interesują rzęsy, jest taki, który szuka porady anti aging, jest ktoś, kto chce wyszczupleć i jest ktoś kto potrzebuje makijaż ślubny.

Jeśli nie segmentujesz swoich ofert i wrzucasz, jak leci to fanpage umiera śmiercią naturalną.

Ludzie przestają zaglądać, bo dostają rzeczy, których im nie brakuje.

Dzisiaj im bardziej sprecyzowana docelowa grupa, tym szybciej reaguje na ofertę.

No tak, wiem, potrzebujesz czasu na to, żeby zrobić dla każdej grupy docelowej fanpage.

Nie musisz. Wystarczy, że wyspecjalizujesz swój.

Przy okazji, Twoje klientki skorzystają z innej oferty salonowej, ale o tym powiesz im podczas konsultacji lub wizyty.

 

JAK ZATRUDNIAĆ?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *