Krótka porada w każdy czwartek # Naucz się przeliczać korzyści klienta

Jednym z największych problemów branży jest brak liczenia. No poza tym co wkłada do portfela.

Umiesz powiedzieć ilu masz klientów w bazie?

Umiesz powiedzieć jaki był utarg w ubiegłym tygodniu?

  • zaraz sprawdzę  w programie, mam w programie, muszę policzyć.

Takie i inne odpowiedzi to norma.  A od liczenia zaczyna sie biznes.

Dziś chcę Ci podpowiedzieć, aby zacząć przeliczać korzyści klienta z Twojego produktu.

Czy umiesz liczyć?

Wczoraj miałam konsultacje w kolejnej grupie szkoleniowej i …. jedna osoba coś tam wiedziała,

ale nie umiała podać tych korzyści w liczbach. WYMIERNIE.

Skoro Ty nie wiesz jakie korzyści odniesie klient z zakupu Twojego produktu,

to nie mówisz mu prawdy kiedy proponujesz cokolwiek!

DLATEGO SPRZEDAŻ LEŻY NA DWIE ŁOPATKI W SALONACH.

Większość wie z czego produkt sie składa i potrafi wyklepać na pamięć to co napisał producent.

Ale producent, ani dystrybutor nie pisze do Twoich klientów.

On pisze tak, żeby to to Ciebie zainteresować produktem, a Twoi klienci to Twój biznes!

I słusznie. Każdy jest odpowiedzialny za swój biznes.

I tak powstają dziury w Twoim biznesie, przez które ucieka kasa.

Każdą korzyść z każdego produktu, usługi można przeliczyć na pieniądze.
Każdą korzyść z każdego produktu można podać w złotówkach i groszach, które dzięki niej zyska klient.

Każdą korzyść można obliczyć tak, żeby wskazać klientowi jej ekonomiczną lub inną wartość.

Korzyść można klientowi zaprezentować jako oszczędność
albo jako koszt, który poniesie, jeśli nie skorzysta z rozwiązania.

To jeden z najważniejszych elementów Twojego biznesu.

Dziś nie ma brzydkich gabinetów.  Na dodatek, wszystkie maja taką sama ofertę.
To co robi klient? No szuka ceny. Lepszej ceny. Bo skoro to takie samo to po co przepłacać?

Wszyscy chcą klientom kłaść do głowy, że zlikwidują im np.  tkankę tłuszczową. A to wielkie kłamstwo. Poza tym, czy klient martwi się tkanka tłuszczową? Nigdy nie słyszałam, żeby kobiety mówiły, mam za dużo tłuszczu. Ale słyszałam jak mówią „ALE JESTEM GRUBA” albo „mam takie super spodnie, ale w nie nie wchodzę”, „mam za dużą dupę”!

Ale żeby „mam za dużo komórek tłuszczowych” 🙂 🙂 🙂 nie słyszałam 🙂

Policz zatem na wszystkie sposoby korzyści klienta.

  • ile zyska czasu;
  • ile oszczędzi pieniędzy, albo ile straci gdy nie kupi;
  • jak szybko (konkretnie ile dni, tygodni) osiągnie swój cel (konkretny) – np. rozmiar, dwa rozmiary mniej;
  • o ile zmniejszą się zmarszczki? konkretnie o połowę, o jedną trzecią, tylko efekt zmniejszenia itp…
  • na ile (konkretnie) mu to wystarczy;
  • co to konkretnie zmieni w jego życiu………..

Do KAŻDEGO produktu stwórz taki wykaz.  Żaden klient nie chce kupować w ciemno. Chce wiedzieć ile skorzysta, ile straci jesli nie skorzysta. Ostrzeż go przed stratą.

A już w najbliższy poniedziałek zapraszam Cię na spotkanie na żywo na moim Fanpage Szkolenia Biznesu Beauty o godzinie 21.oo Walentynkowy prezent – „Nie bój się, że będziesz nachalny/a w sprzedaży.” Przygotuj pytania, być może będzie chwila, żeby odpowiedzieć na nie.

Do zobaczenia!

 

 

 

 

Dodaj komentarz