Krótka porada zainspirowana lekturą

„Czytałam ten raport już kilka razy. Wiele rzeczy z niego robię choć często po macoszemu, ale zawsze mam pustkę w głowie przy planie marketingowym.  Co i jak z czym ni ch….. nie wiem jak się za to zabrać …..”

Wszystkim właścicielom salonów byłoby łatwiej, gdyby potrafili….

Potrafią wykonywać szereg zabiegów, których potrzebują klienci, ale nie zawsze potrafią zarządzać firmą. Może nawet nie tyle zarządzać co umieć sprzedawać swoje umiejętności.

To wciąż jeszcze jest trudny temat w naszym społeczeństwie. To nie wypada się chwalić… Siedź w kącie, a znajdą Cię, itp. memy trzymają niejednego z nas w pułapce zwanej bezradność. I choć napisano wiele książek, nawet je przetłumaczono, to zmienić kulturę społeczeństwa nie jest łatwe.

Nie raz pisałam o tym, jak postrzegany jest wciąż przedsiębiorca.

Nawet politycy boją się oficjalnie stawać po naszej stronie, bo większość społeczeństwa uważa nas za wyzyskiwaczy i złodziei.

Dlatego samodzielnie musisz szukać dla siebie motywacji, inspiracji, wiedzy, żeby nie pozostawać w tyle i nie zabijać swojej firmy.
Ode mnie malutka podpowiedź zainspirowana lekturą ? Jak zwykle w moich ulubionych lekturach najważniejszy jest:

KLIENT, KLIENT, KLIENT!  na co zwracają uwagę również Don Peppers i Martha Rogers. W szczególności ten, który już dokonał zakupu. Wciąż zabiegamy o kolejnych, a zapominamy o tych, których już mamy.

  1. Jak zdobyć większy „udział w portfelu” klienta?
    Poznaj dokładnie jego potrzeby. Pomyśl o sobie jako kliencie. Dlaczego potrzebujesz tak naprawdę fryzjera czy kosmetyczki. Kiedy tego potrzebujesz? Co jest prawdziwym powodem, dla którego zmieniasz kolor włosów. Może nie akceptujesz siwych, a może się wstydzisz młodszych koleżanek. Rozpoznaj, które potrzeby klienta Twoje zasoby są w stanie zaspokoić, a następnie powiedz mu o tym i sprzedaj mu. Kiedy klient już od Ciebie kupił to znaczy, że zaufał, że dobrze poznał ofertę, że wybrał Cię z gęstwiny innych salonów. To zaufanie jest na wagę złota. Znając jego potrzeby, mając jego zaufanie, sprzedaj mu więcej swoich produktów.
  1. Pogłębiaj relacje. Nie męcz go ciągłymi promocjami, ciągłym napastowaniem do nas, do nas…. Daj mu wartość w postaci wsparcia w jego problemie, porady, materiału edukacyjnego, który pomoże mu zrozumieć jego własny problem. Dbaj o niego tak, żeby nie chciał odejść. Inwestycja w utrzymanie klienta jest dużo niższa, niż pozyskanie nowego. Pomyśl o tym i przejrzyj swoją bazę. Czego nie otrzymali od Ciebie klienci, którzy już dawno nie odwiedzali salonu? Jeden z salonów uczestniczących w moim szkoleniu wykorzystał SMS marketing. Wysłano 50 SMS do klientów, którzy nie byli w salonie ponad rok proponując specjalną, okazyjna ofertę. Wróciło 11 klientów! TAK! Jedna malutka akcja, która w dwa dni przyniosła 1500zł netto czystego zysku!

Tak krótko, ale zachęcam Cię gorąco do przeczytania bezpłatnego raportu:

4 Największe Błędy, które zabijają sprzedaż w salonie i hamują zyski

 

Dodaj komentarz