Kto ukradł twój uśmiech?

Mój 3 letni wnuczek Grześ próbował dziś podskoczyć do włącznika światła, ale mu brakowało jakieś 40cm 🙂
Podskakiwał bezskutecznie kilka razy i ostatecznie powiedział „prawie doskoczyłem na jednej nodze” 🙂
Wcale nie płakał z powodu, że mu się nie udało. Zwyczajnie, nadal radosny, zawołał … Babcia, zapal mi światło 🙂 🙂

Nowy Rok to taki czas, kiedy ludzie piszą i mówią o stawianiu celów i planowaniu. Pisza też o trendach.
Kończy się kolejny rok i znów to samo. Pod hasłem zacznij Nowy Rok lepiej, osiągaj swoje cele skuteczniej i t.p. hasła.
Tak jak ze standardową reklamą, którą zostawiamy co jakiś czas w mediach, nawiązujemy do sytuacji.

Nasze życie i tak się zmienia, upływa czas, ale często mamy poczucie, że czegoś nie zrobiliśmy i gdzieś tam pozostaje ten niedosyt,
że było można…

Trendy nie rodzą się nagle w grudniu na nowy rok.
To wypadkowa pracy mnóstwa ludzi, którzy szukają wciąż nowych lepszych rozwiązań w różnych dziedzinach.

Planować warto dokładnie każdy dzień, nie tylko rok itd.
Jak nie zaplanujesz dokładnie tygodnia, to planowanie roku na wiele się nie zda.

Z nami ludźmi jest tak, że każdy jest na jakimś poziomie rozwoju i najgorętsze namawianie, najsilniejsze pragnienie niczego
nie zmieni w naszym życiu. Nawoływanie – odmień swoje życie mija się zupełnie z celem.
Suma doświadczeń życiowych składa się na to, czy już jesteś gotowy/a na zmiany czy nie.
Nawoływanie, zachęcanie to tak jak z obserwowanym moim wnuczkiem Grzesiem.
Nic podskakiwanie nie zmieni dopóki nie podrośnie na tyle, że rączka dosięgnie.

Czy to oznacza, że nie warto podskakiwać, próbować?
I tak nic to nie da, więc można powiedzieć, że nie ma sensu.

Ale mówimy o trzyletnim dziecku.

Dorosły człowiek ma już inne umiejętności.
Nie musi podskakiwać, żeby coś sięgnąć. Ma do tego odpowiednie narzędzia, z których świadomie może skorzystać. Ma różnego rodzaju „drabiny”.

Taka drabina to odbyte szkolenia i zaczerpnięta z nich wiedza, to umiejętności (np. dostawić taboret 🙂 ), to książki, z których zawsze można zaczerpnąć, to  doradcy, to w końcu determinacja.
Pytanie tylko czy jest gotów, żeby na nie wchodzić.
Czy nie słyszy wokół – nie wchodź bo spadniesz? (tak jak w dzieciństwie?)
Albo daj spokój, nie warto?

Dzieci w wieku przedszkolnym potrafią śmiać się w ciągu dnia 350 razy, zaś dorosły 10 razy!!!
Tak wychowanie podcina skrzydła. Szkoła też.

Masz takie głosy?
Każdy je ma. Swoje filtry.
Dorosły człowiek ma jednak coś jeszcze. Ma świadomość i wolną wolę.

Pytanie, czy potrafi, czy chce, czy ma powody by z nich korzystać.
Czy przyklaśnie tym „nie warto” i tym „nie dam rady” i posłucha swojego Ego i pozostanie na miejscu.
Dlaczego nasze plany pozostają wciąż w sferze oczekiwań?

Bo 1. nie planujemy działań, 2. Czekamy na sprzyjające okoliczności.

Piszemy lub obmyślamy nasze pragnienia np. „Będę mieć do końca roku nowy samochód”,
ale jak go „zdobędziemy”, co musimy zrobić, żeby pojawiły się pieniądze na ten samochód to jest to czego nie robimy,
o czym zapominamy.

I jakkolwiek ktoś nie będzie Cię nawoływał do zmiany (………..wpisz co uważasz, albo co chcesz zmienić…..)
to dopóki świadomie nie zaplanujesz działań do osiągnięcia tego celu to będzie to tylko mrzonka.

Osiąganie celów wymaga koncentracji na działaniach prowadzących do ich osiągnięcia.

Większość ludzkich problemów bierze się z tego, że koncentrujemy się na braku, na tym czego nie mamy,
a jak nie mamy to na powodach, przyczynach tego, że nie mamy czyli na obwinianiu i osądzaniu.
Zamiast szukać, kto skradł Ci uśmiech skieruj energię na realizację celów.
Koncentrując się na braku, martwieniu się tracimy możliwość skupienia się na tym co jest do zrobienia.

Zrobiło się straszna moda na mitingi „podskakiwania do włącznika” i wykrzykiwania „Będę bogaty”.
W tłumie jakoś tak raźno się podskakuje i wierzy, że się doskoczy.
Pieniądze jednak nie biorą się z wykrzykiwania „będę bogaty”, ale z wnoszenia wartości w życie innych ludzi.
Im bardziej będzie to doskonałe, tym więcej pieniędzy będą chcieli nam płacić.

Podobnie jest z oczekiwaniem na sprzyjające okoliczności, na to, aż się nauczę, albo, aż będę mieć pieniądze,
albo aż znajdę właściwych ludzi i w ten sposób nigdy nie jesteśmy gotowi i szybko się zniechęcamy bo nie ma efektów, nie ma sukcesów.

 

Fundamenty sukcesu można spisać w 3 krokach (wg. Adama Krasowskiego).

  1. WIZJA i CELE (co chcesz stworzyć, osiągnąć, zrealizować, zmienić i DLACZEGO?)
  2. PLAN DZIAŁAŃ krok po kroku jak to osiągnąć
  3. DZIAŁANIE (czyli realizowanie naszego planu działania)

I nie ważne czy będzie to rok koguta czy kury. Zawsze mnie zastanawia, skąd wróżbita wie 🙂 Bo na początku roku widać jak ludzie bardzo są uzależnieni od wróżek, magii itp. 🙂

Intencja, plan i działanie.

Czy jesteś w gotowości? Na TEN rok?

 

Zaciskam kciuki, żeby wystarczyło Ci motywacji do działania 🙂

Dodaj komentarz