Najgorzej być średniakiem!

Ktoś mi napisał:

Tęsknię za Twoimi listami.

Czemu tak rzadko piszesz?

Potrzebne mi są te porady.

Napisała to osoba, która nigdy nie kupiła ode mnie żadnego szkolenia, najmniejszego nagrania.

Napisałam do niej:

Czy Ty  piszesz do swoich klientów?

Czy wspierasz ich w ich problemach?

Czy piszesz do nich za darmo?

Czy oddajesz dalej choć w malutkiej części to co dostajesz za darmo?

Czy potrzebujesz tych porad tylko dla własnych korzyści?

Nie dostałam odpowiedzi….

 

Pisanie maili to też sztuka.

Ale, też warsztat, którego trzeba się nauczyć.

Nauka zaś kosztuje. W tysiącach.

Ludzie tak się przyzwyczaili do brania, że uważają to dawanie za obowiązek 🙂

Tak rodzi się  choroba społeczna „należy mi się ” 🙂

Choć pisać lubiłam zawsze, bo można to robić w zaciszu swojego domu, pokoiku.

Nikt na ciebie nie patrzy i cię nie ocenia.

Nie wiem, czy wiesz, że ocenianie to jedna z gorszych cech?

Najczęściej nie ma nic wspólnego z akceptacją.

 

A my oceniamy wciąż wszystko i wszystkich dookoła.

 

A gdyby tak spróbować przez jeden dzień (tylko jeden) kontrolować swoje mysli i nikogo nie oceniać?

 

Jeśli potrafisz to zrobić, to potrafisz zrobić wszystko.

Wiesz dlaczego? Bo myśli to energia. Na czym ją koncentrujesz tego masz więcej!!!

Jeśli potrafisz kontrolować swoje myśli i ukierunkować je na liczby wzrostu, to wzrastasz!!!

 

Tak się cudownie składa, że wokół mnie pojawiają się ludzie nie tylko z poczuciem braku (konkurencja mi coś zabierze), ale też tacy, którzy potrafią i chcą koncentrować się na wzroście.

 

Taki przykład:

Masz cel zarobić jakąś kwotę. Np. 70 tys. miesięcznie.

Znając średnią wartość klienta już wiesz ilu musisz obsłużyć klientów, żeby uzyskać tę kwotę. Wiesz ile takich osób obsługuje 1 pracownik, i automatycznie umiesz obliczyć ilu pracowników musisz zatrudnić. (jesteś coraz bliżej wiedzy w temacie kosztów tego przedsięwzięcia.
Znając średnią wartość klienta i czego szuka (potrzeby) w Twoim salonie możesz założyć co mu sprzedaż za kwotę, którą w miesiącu u  Ciebie zostawia. Wiedząc co mu sprzedaż możesz zaplanować całą wspaniałą kampanię marketingową. Możesz zaplanować zarobienie pieniędzy, których potrzebujesz. Co do złotówki. Ale dzięki temu, że znasz potrzeby klienta ta sprzedaż będzie automatycznie pomaganiem jemu. To jest własnie dawanie, dzielenie się. Wiesz, czego ktoś potrzebuje, Ty to masz i mu udostepniasz. M.in. dzieki dobremu marketingowi.

Koncentracja na wzroście i działanie.

[Tylko proszę Cię, jeśli zechcesz korzystać z pomocy marketera to bardzo proszę sprawdź co zrobił w swojej karierze. Bo znam takich, co największy sukces to umiejętność podkradania pomysłów 🙂 :)]

Oczywiście z moimi radami zrobisz co zechcesz. Ja Ci nie mogę zabronić.

Ja znam wartość swoich rad. Dostaję codziennie mnóstwo listów. Z liczbami.

I uważam, że to jest najlepsza miara wartości.

To, że ktoś odnosi sukces, dzięki temu, że coś usłyszał, dowiedział się .

Czasem sprawdzam Facebookowe  profile osób, które czytają moje porady.

Nie zmienili nic!

Ale kiedy piszę również tego maila, myślę o kimś do kogo ta porada trafi, kto odkryje nowego siebie i przejdzie metamorfozę.

Paru takich znam.

Nawet jeśli nie przyznają się do znajomości ze mną 🙂

Świat pędzi do przodu.

Urządzenie kupione pół roku temu dziś już się nie liczy w świecie technologii!

Ale też musisz pamiętać, że w firmie liczą się nie tylko technologie.

W firmie liczy się kultura, którą tworzysz Ty jako właściciel.

Wartości.

Uczciwość to wartość numer jeden.

Nie można być trochę uczciwym 🙂

 

Zarówno w stosunku do klientów, do kontrahentów, do konkurencji, do mnie też zakładam, że Twojego nauczyciela, skoro czytasz ten list.

 

Tworzenie firmy zaś, to ciężka praca, ale jakże ekscytująca, jakże niesamowita, jakże podrywająca, a czasem irytująca, a potem znów zachwycająca.

Im bardziej będziesz budować ją uczciwie w stosunku do swoich wartości, tym szybciej i wyżej rośniesz!

Podejdź do budowania firmy, jak do rozgrywania długoterminowej gry.

Planuj kolejne ruchy w jakimś celu.

Czy przychodzi Ci w tym momencie na myśl cel dodania wartości klientowi, czy sobie?

A żeby sobie pomóc, sięgnij po „262 strategie marketingowe”. Zebrał je Tomasz Bury, a wydały Złote Myśli.

Zapłać za tę książkę kilkadziesiąt złotych, zamiast płacić krocie tym, którzy te pomysły sprzedają za grube pieniądze i nawet o autorze nie wspomną!

Kupiłam tego ebooka dzisiaj i przeczytałam natychmiast. Odkryłam przy okazji ilu „specjalistów” kopistów mamy na rynku 🙂

 

Po przeczytaniu tego ebooka, na pewno cos nowego się urodzi.

Firmie brakuje kreatywności.

Choć najczęściej brakuje jej energii wdzięczności!

 

Acha, żeby nie było wątpliwości. Pan Tomasz Bury nic o mnie nie wie.

Nie zarabiam na polecaniu.

Niektórzy strasznie się boją, żebym nie zarobiła czasem za dużo 🙂 🙂 🙂

Ale już naprawdę niedługo pojawi się nowe szkolenie. (Obiecuje, obiecuję)

 

Wrzuć trochę tlenu do swojej firmy, bo się dusi!!!

Każdego dnia, zrób coś więcej niż tylko praca.

Najgorzej być średniakiem!

 

 

Lucyna Wiewiórska

Dodaj komentarz