Nie daj się wkręcić!

Czy ktoś, kto się boi sam nie wie czego, jest w stanie tobie pomóc?

No właśnie. Raczej wątpliwe prawda? Raczej sam potrzebuje pomocy.

A jak łatwo się wkręcić w taki temat i sobie ponarzekać co?

No i jak to dobrze brzmi – te trudne czasy… w tych trudnych czasach, przez te trudne czasy 🙂

Wtedy do jednego wiaderka dołącza kolejny rozmówca i dokłada swoich rozterek 🙂

A dlaczego ktoś ma trudne czasy?

Może dlatego, że mało sprzedał?

A dlaczego mało sprzedał?

– może nie proponował?

– może niewłaściwie proponował?

– może ma przekonanie, że nie wypada, albo, że sprzedaż to coś złego 🙂 🙂 ( a gdyby piekarz tez tak myślał, że nie wypada sprzedawać??? 🙂 🙂 )

– może proponował zegarek komuś, kto szukał butów?

– może pomyślał, kurczę wszyscy mówią, że „kiepskie czasy”, to  to tak głupio proponować?

– może proponował w socjalmediach komuś, kto nie korzysta z socjalmediów, bo lubi czytać gazetę?

– może proponował komuś tekst, kto lubi film?

– a może nie proponował, bo nie miał co?

– a może nie proponował, bo nie wiedział jak?

– a może …

Powodów mogło być wiele, ale przecież to tak dobrze brzmi, jeśli zwalę na „trudne czasy”, na politykę, na klientów, na konkurencję.

Ach jak ja często słyszę, jacy źli są pracownicy.

A czyja to wina?

A kto ich zatrudnił?

Kto im płaci?

Kto zapomniał napisać procedur?

Kto zapomniał ich przeszkolić, przygotować, wytrenować?

No kto?

Dlaczego twierdzę, że to wymówka?

Bo jednocześnie ktoś do mnie pisze: Lucynka, rekord, rekord, rekord. Pobiliśmy rekord sprzedaży, rekord obrotów i rekord zysków! Dziękuję”

Kiedy prowadzisz biznes musisz dostosowywać go do rynku inaczej będziesz mieć tzw. „trudne czasy”. Musisz dostosowywać zatrudnianie do zmieniającego się rynku pracowników. Musisz poznawać klientów i ich zmieniające się potrzeby. Musisz dostosowywać i marketing, i sprzedaż do tego co działa dzisiaj.

Perspektywa fotela to maleńka perspektywa. Widzisz produkt, ściany, człowieka na fotelu. Niektórzy i tego nie widzą 🙂

Potem mają „trudne czasy”.

Klienci ci nie wrócili?

Może znaleźli kogoś, kto ich rozumie i słucha???

Może odkryli miejsce, gdzie dostarczono im to na co czekali, a nie to co Ty uważasz, że potrzebują?

Sprzedaż i promocja to najważniejsze procesy firmy. Nie można ich lekceważyć niezależnie od tego czy prowadzisz duży czy mały biznes.

Zaniedbania w tym zakresie zawsze przyciągną do ciebie „trudne czasy”.

Ale to bardzo dobra informacja, bo będzie można się czegoś nauczyć.

No cóż, nie będę kłamać. Prawda boli, ale wyzwoli.

Widziałam salony z kilkunastoletnim doświadczeniem spadające na łeb na szyję z powodu zaniedbania promocji i sprzedaży. Z powodu niedostosowania się do tego na co czeka klient.

Taka mała pokusa, a dużo kosztuje.

Zapraszam cię na szkolenie. Nie nauczę Cię w dwie godziny strategii bo na to trzeba więcej czasu i robimy to w projekcie MASTER, ale zademonstruję kilka elementów, które pokażą Twojemu klientowi, że o nim pamiętasz, że o niego dbasz, że chcesz mu pomóc w trudnym wyborze jak choćby prezent dla kogoś bliskiego pod choinkę.

Dlaczego to trudny wybór?

Bo nie wie co, nie wie, gdzie, nie ma czasu, nie pamięta…

Nie daj się wkręcić w społeczne wymówki.

Czasy są jakie są, a zwiększenie przychodów zależy od tego czy je zaplanujesz, czy je weźmiesz pod uwagę jeszcze w tym roku.

Chcesz wiedzieć jak to zrobić? Jak dzięki tej wiedzy zwiększyć obroty salonu i uniknąć „trudnych czasów”?

Już 27 października na żywo lub nagranie, które zaraz po szkoleniu ci wyślę.

Jak w tym roku skutecznie przygotować i promować sprzedaż świąteczną?

47 zł

Dodaj komentarz