Nie obiecuj gruszek na wierzbie

Prowadzenie salonu to nie usługi szewskie. I nie podejrzewaj mnie o awersje do szewca. Jeśli szewc dobrze naprawi buty, to ludzie nie szukaja innego i przy okazji problemu pojawią się.

Wiekszośc ludzi ma oczekiwania, żeby klient wracał, ale podejście jakby klient trafił do punktu  napraw obuwia. Fleczki wymienione, dziekuje, należy się 10 zł. KONIEC. Skóra oczyszczona, należy się 100zł. Dziekuje, do widzenia. Jak się  zanieczyści to zapraszamy.

Gdyby klientka potrzebowała jednorazowej pomocy, to poszłaby do drogerii, popytała sprzedawczyni o „cudowne” kosmetyki, które odejma jej 10 lat. Albo wyprostuja włosy na zawsze, albo…

W czym jest róznica?

W trosce, w opiece, w wiedzy, w edukacji klienta i milionie drobnych rzeczy, które składaja sie na to, że Twój klient przywiązuje się do twojej marki lub nie.

Na czym polega ta opieka, troska i cała reszta?

Jasne, że w jednym artykule nie uda nam się o wszystkim, ale przynajmniej malutką część tego problemu.

Po pierwsze, każdy pracownik salonu – KAŻDY – właściciel też, musi wiedzieć skąd biora się pieniądze. Każda lista płac powinna mieć jedną, wielką pieczęć – KLIENT. Każdy musi wiedzieć, że pieniądze na wypłaty nie pochodzą z kieszeni właściciela czy menadżera. Nie pochodzą z jakiegoś konta bankowego, ani z księgowości, ani ze związków zawodowych.

Te pieniadze pochodza od klienta, który albo jest, albo go nie ma. W związku z tym, każdy, każdy i każdy pracownik w każdym salonie, w każdej firmie powinien pracować DLA klienta.
„Celem każdego pracownika powinno być uszczęśliwienie klienta tą wartością, na którą zostawia on swoje pieniądze. w oczach klienta produkt wartościowy to odpowiednia jakość usługi, obsługi, punktualność, bezproblemowe załatwienie sprawy, ciepła herbata w chłodne dni i orzeźwiajaca lemianiada w dni upalne. Ekstra drobiazg do zamówionych kosmetyków, miły uśmiech, szczere podziękowanie, informowanie na bieżąco o przebiegu usługi.”

Klienci co dzień zwalniają kogoś z pracy. Z bardzo wielu powodów. Klient zlekceważony albo potraktowany niegrzecznie, albo tylko „po macoszemu” wyjdzie ze salonu i nie wróci. Klient przytłoczony sztucznością, specjalistycznym słownictwem, którego nie rozumie, albo naciskany na zakup, osaczony natrętnymi pytaniami, porzuci czym prędzej salon.

Ta świadomość pomaga KAZDEMU lepiej wywiązywać się ze swoich obowiązków i troszczyć się o klienta i jego potrzeby.

Po drugie, ludzie nie kupuja usług w salonie, tylko to co dzięki nim osiagną, zyskają.  Marzenie o lepszym życiu. Dlatego każdy dbajacy o klienta salon, powinien troszczyć się o to, aby zapewnić klientowi długofalowa opieke. Zrozumienie tego, stanowi absolutny przełom w działaniach, w funkcjonowaniu wielu salonów. Co się na to składa, no rozbudzenie takiej świadomości z obu stron:

– tworzenie treści edukujacych klienta;

– tworzenie, przygotowywanie programów naprawczych, pielegnacyjnych, terapeutycznych;

– wykazanie troski rzeczywistym problemem klienta;

– specjalizację;

( w kolejnych artykułach dokładniej omówie każdy z tych punktów)

Po trzecie, nie obiecuj gruszek na wierzbie. Kiedy poczytasz materiały reklamowe jakiejkolwiek firmy, to wszystko tam jest: lekkie, piekne, łatwe, cieplejsze, czystsze, mocniejsze, bardziej dogłębne, trwałe, niezawodne, oszczędne… wiecej….?

Sprawdż, poznaj nie tylko potrzeby klienta, ale również swój produkt. Zadbaj o to, aby pracownicy mieli właściwa wiedzę. Nie, nie o wszystkim. O ulubionym produkcie. Nikt nie wie wszystkiego. Nawet Ty prowadząc salon nie znasz się na wszystkim. Nie ma takiej potrzeby. Sprzedawaj to w co wierzysz, znasz, masz przekonanie o skuteczności jego działania, masz wiedze o efektach jego działania, masz liczby, daty, dowody….

 

Bo najwazniejszym w biznesie jest mieć klienta. Klienta zwiazanego z marką, klienta powracajacego. Na nic pomysły, innowacyjne rozwiązania, jeśli nie ma klienta!

Dodaj komentarz