Sprzedawać w salonie?

Co to znaczy sprzedawać w salonie?

Podczas wizyty w jednym z salonów, z którymi współpracuję poprowadziłam krótką rozmowę z personelem na temat sprzedaży.

Zadałam pytanie w stylu:

Czy lubicie sprzedawać?

Jedna z pracownic powiedziała: Gdybym lubiła sprzedawać to bym pracowała w R……e, albo innym sklepie.

No cóż pomyślałam, jakie pytanie taka odpowiedź….

Tyle, że ja rzadko spotykam w sklepach sprzedawców. Tam raczej pracują podawacze towaru i kasjerzy.

Wszystko zależy od tego co rozumiemy pod pojęciem sprzedaż.

Jeśli sprzedawanie to podanie towaru wskazanego przez klienta i przyjęcie pieniędzy, to nie potrzebujesz się niczego uczyć, ani dowiadywać niczego o kliencie.

Tyle, tylko, że ktoś musi tego klienta w jakiś sposób skusić do takiego sklepu, żeby ten podawacz produktów miał na swoje utrzymanie.

Jak to wygląda w salonie.

No właśnie, tu każdy najlepiej, gdyby był jednak sprzedawcą.

Co to znaczy.

To znaczy, gdyby umiał rozwiązywać problemy klienta.

Tak sprzedawca to ktoś, kto zna potrzeby , problemy klienta i jest nastawiony na to, by klientowi pomagać. Nie tylko zapakować mu towar do siatki i wystukać paragon na kasie.

Słowo sprzedawca większości kojarzy się źle.

A jednak ta większość, a nawet wszyscy idą i kupują coś. Mało tego sami wciąż coś sprzedają.

Choćby siebie umawiając się na randkę, choćby opowiadając znajomym, gdzie kupiła taki piękny sweterek, albo lakier do paznokci.

Sprzedajemy non stop.

Ale, kiedy pytam, czy proponujesz klientce kosmetyki do pielęgnacji domowej, to jakże często słyszę…. Klienci nie lubią jak im się coś wciska!

Skąd się to bierze i dlaczego właściciele godzą się na takiego pracownika?

  1. Sami nie potrafią sprzedawać. Też tak mówią!
  2. Nie egzekwują od pracowników stosowania się do zasad (częściej tych zasad nie ma)
  3. Pracownicy nie znają oferty, nie wierzą w to co robią, nie znają klienta, nie rozumieją klienta… i wygląda na to, że kształcimy roboty do roboty, a nie terapeutów, opiekunów klienta, doradców pełnych troski i empatii. Właściciel nie wymaga za wiele, z obawy że  pracownik bezkarnie odejdzie kiedy mu się przestanie podobać 🙂
    A pracownik też człowiek. Potrzebuje wsparcia, motywacji, pomocy w zrozumieniu…….

Jeśli masz podobne problemy, podobne nastawienie …. Nie będę wciskać… to odpowiedz sobie na pytanie:

DLACZEGO TEN KLIENT PRZYSZEDŁ DO SALONU, A NIE DO DROGERII. W końcu tam też może kupić sobie maseczki, peelingi, kremy, mleczka i toniki…

DLACZEGO POJAWIŁ SIĘ W SALONIE?

Jeśli znasz odpowiedź na to pytanie, to pewnie o sprzedaż w swoim salonie nie musisz się martwić 🙂

Skomentuj poniżej…

A tymczasem… takie echo po ostatnim szkoleniu sprzedażowym w Katowicach. Uwielbiam takie momenty. Jestem wdzięczna, że mogę być cząstką tych zmian.  Jakie to piekne <3

Kochana Moja Lucynko , 
Spieszę Ci podziękować  za ostatnie szkolenie sprzedażowe w Katowicach! 
Siedziałam, słuchałam, podsumowywalam;) jedna mysl ; wszystko to u mnie jest, zostało wprowadzone ... Wspolczulam w duchu temu tłumowi za moimi plecami, ze tyle do zrobienia przed Nimi... ;)) fajnie bo to fajne wyzwanie ! Ale roboty ..... Duuuuzo !!
Pozniej sie na siebie wkurzalam : kurde, dlaczego nie jest nadal tak jak oczekuje ... ? Dlaczego dlaczego ... Dlaczego ?? 
Pozniej ... Jakby gruba czerwona kreska pozwoliła podsumować ... Wytłuścić to co niedopracowane ... Opisać ... Zaplanować ... Zrealizować ....;)) ....
Odpuścić 
Wrocilam spokojna ! 
Moj zespół niesamowicie zmotywowany, dziewczyny dostały wiatru w skrzydła ! Same sprecyzowały swoje propozycje !
Kilka dni pozniej - dzien otwarty ! 
Na zmianie dwie, dotychczas najsłabsze dziewczyny .. Ja - i Menadzer jako wsparcie! 
Lucyna... Zrobiłam tylko jedna rozmowę sprzedażową.. Dziewczyny wzięły sprawę w swoje rece ... Na żywo tworzyły Klientkom pakiety dostosowane dla ich potrzeb, wynikające z przeprowadzonych konsultacji! Żadna Klientka nie wyszła bez karnetu, co druga kupiła kosmetyk !! 
Fenomen !!
W ciagu tygodnia zyskałam komfort pracy bez kontroli... Bez konieczności nieustannego bycia w salonie  
Wciąż mam sporo do zrobienia!! Ciągła nauka szkolenia, procedury standardy !! Wiem !

Kochana moja, jestem dziwnie pewna ze nie masz pojecia ile Tobie zawdzięczam ...  
Wskazałaś mi drogę, która jest zabawą, przyjemnością i daje mi możliwość pomocy innym ; Klientom , moim wspaniałym współpracowniczkom ... Światu 
Dziekuje dziekuje dziekuje  


Pozdrawiam serdecznie
A P

Dodaj komentarz