Za kulisami biznesowej wolności…

Posted on Posted in biznes beauty

Gdziekolwiek nie spojrzysz na reklamę, kusi Cię pięknymi miejscami, kusi cię wyjątkowymi doświadczeniami pokazuje świat, który na co dzień jest raczej niedostrzegalny.

Reklama stworzona przez jednego z młodych pogromców Facebooka prezentuje piękny świat branży, błękitne baseny, piękna sceneria.

Nie, nie w Polsce.

W Polsce odkryte prywatne baseny są wciąż rzadkością nawet w polskich spa,

bo przecież ich utrzymanie jest bardzo drogie.

Ale marketing obiecuje Ci złote góry. Piękne zdjęcia z egzotycznej wyspy (niby nasze) kuszą i każą Ci się porównywać z czymś nieprawdziwym.

Marketing dzisiaj to świat sztuki widowiskowej, zarówno ten wirtualny, który jest kopią tego na żywo, który wciąż mnóstwo ludzi chce oglądać.

Wymodelowane w foto shopach ciała i twarze każą ludziom gonić za tym wirtualnym ideałem, jak za zaklętym Świętym Grallem.

Fajnie, że można takie rzeczy oglądać dzięki internetowi, ale trzeba umieć wybrać z rozsądkiem co jest Tobie potrzebne. Co jest potrzebne klientowi i jak mu to pokazać.

 

Jak to wygląda za kulisami biznesu

 

…Tymczasem przeciętny przedsiębiorca beauty spędzi wolny dzień na myciu okien, może na praniu, może na gotowaniu obiadu dla dzieci lub zaległych odwiedzinach u rodziców.  Może spędzi ten czas na liczeniu kasy na leasingi i zobowiązania, albo na szukaniu produktu, który podniesie atrakcyjność salonu, może na szkoleniu, a może na odpoczynku, bo z powodu braku pracowników, albo konieczności oddania wolnego za święto przypadające w święto….  pracuje często po kilkanaście godzin, a na resztę czasu brakuje.

Przeciętny pracodawca, posiadacz małego polskiego biznesu wraca do domu, siada przed telewizorem i zdarza się, zapija drinkiem codzienne problemy. Ucieka, żeby choć chwilę zapomnieć o trudach dnia codziennego.

Bo ktoś nie przyszedł do pracy,

Bo urządzenie zaszwankowało,

Bo ktoś nie dostarczył towaru na czas,

Bo sprzedaż spadła,

Bo nowe przepisy, które kosztują, a nic nie wnoszą,

Bo dystrybutor się zmienił,

Bo pracownik się zmienił,

Bo produkt przyszedł wadliwy…

 

W sumie dobrze, że takie lekcje przechodzisz, bo tylko wtedy, gdy masz do rozwiązania jakiś problem, możesz czegoś się nauczyć.

Długich weekendów, kolejnych świąt nie wymyślił pracodawca, nie wymyślił go też właściciel małej firmy, który w Polsce raczej nie może liczyć na jakiekolwiek wsparcie.

O kurę znoszącą złote jaja nikt jakoś nie chce dbać  🙂 , ale chętnie z tych „jaj” korzysta…

A wracając do reklamy…

To ten marketingowy świat kusi, szczególnie tych, którzy go rzadko mogą podziwiać z bliska.

Kusi i będzie kusił.

To nic złego prezentować klientom swój towar.

Wybór zawsze jest po stronie klienta.

Również po twojej, aby sprawdzić jak to czy tamto przełożyło się na wzrost innych salonów.

Bo piękne zdjęcia możesz zrobić wszędzie również samodzielnie lecąc na last minute do ciepłych krajów nawet za kilkaset zł.

 

U nas wciąż reklamę, film traktuje się jak obraz prawdziwego życia.

Nic bardziej mylnego. Całe sztaby pracują nad tym, żeby oglądalność była wysoka.

Ale musisz pamiętać, że cała ta reklama, jakkolwiek wyglądająca jest podparta wiedzą o ludzkich reakcjach na różne bodźce.

Cały świat inwestuje dzisiaj w to, aby poznać co wpływa na decyzje zakupowe klientów, a co ich odwodzi od decyzji.

 

Musisz o tym pamiętać przygotowując się do sprzedaży usługi, ale też, kiedy masz Ty wybrać jakiś produkt do swojego salonu.

 

Najważniejszy jest klient i wiedza o nim. Wiedza o jego problemach, o tym co ten problem może rozwiązać. Na tej wiedzy warto opierać rozwój swojej działalności.

Na wszechstronnej wiedzy o kliencie.

Bo niezależnie od tego jak bardzo trudno będzie, to wtedy, gdy potrzeby klienta będziesz traktować priorytetowo, Twój biznes będzie się rozwijał.

 

To będzie Twoja niepodległość!

To będzie Twoja wolność, czego życzę Ci z całego serca!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *