Żeby chciało się chcieć :)

Co motywuje ciebie? W czym szukasz motywacji?

A może w kim?

Z tą motywacja to mała zagwozdka.

Niektórych motywuje strach, a nawet chyba większość.
Najpierw nic nie robić, a potem panika, gdy coś się dzieje. Znamy to 🙂

Albo odkładać coś do zrobienia na ostatnią chwilę. Wymówka, czyli usprawiedliwienie zawsze się znajdzie. Bo cały świat pisze, że to trudny przecież rok był.

Nawet powiem szczerze mało kto polubił post, w którym pochwaliliśmy się tym, że nie opieprzaliśmy się w tamtym roku, że działaliśmy na ile byliśmy w stanie działać.

No bo jak to… my tu cierpimy, a ty się chwalisz?

Szczerze mówiąc mieliśmy wątpliwości czy publikować taki post, kiedy wszyscy sobie życzą, żeby już nie było tak trudno…

Dlaczego?

Bo większość ludzi uważa, że powinnam się czuć winna z powodu tego, że oni nic nie zrobili i teraz cierpią, z powodu tego, że szukali i wciąż szukają wymówek.

Nic dziwnego, bo kiedy od dziecka słyszysz, że się nie da, że po co ci to, nie nadajesz się…

Ale biznes jest dla dorosłych, nie dla dzieci.

W projekcie master są dziewczyny, które fantastycznie zakończyły rok. Nie traciły czasu na rozpamiętywanie mrożenia tylko koncentrowały się na tym co dzisiaj, teraz, jutro mogą dla firmy zrobić. Jak o nią zadbać. I wiesz co? Żadna z nich nie dostała subwencji!!!

Nikt ich na szczęście nie popsuł. Nie uśpił aktywności.

W naszym mieście też wiele firm jest nadal „zamkniętych”. Restauracje, siłownie…, ale równo z zamknięciem jesiennym otworzył się nowy bar na dowozy!

Czy mieli się czuć winni tego, że są pomysłowi, mają energię do działania i chcą żyć, tworzyć, rozwijać się i płacić podatki, Zus-y? Przecież „Z pustego i Salomon nie naleje” 🙂

Do darowizn też trzeba być gotowym. Jak do sukcesu.

Większość pieniądze skonsumowała. Niektórzy załatali dziury, niektórzy podkarmili Ego i kupili coś co ma komuś coś udowodnić, a nie pomóc.

Intencja jest różna. Zależy od tego w co wierzysz, czyli jakie masz przekonania.

Gdybym chciała policzyć, ile osób zrobiło badanie rynku przed zakupem urządzenia albo nowych produktów (czytaj: kosmetyków zabiegowych) …chociaż mieli duuużo czasu to…

No były remonty i jeszcze takie tam. Niektórzy odłożyli na „zimę” te orzechy.

Ostatnio prowadziłam w noworoczny weekend (bo ile można balować i leniuchować 🙂 ) szkolenie dla przedsiębiorców. Planowanie. I to nie było szkolenie w stylu „zaplanuj ze mną” „zaplanuję Ci” 🙂 To było szkolenie zrób własnynieprzeciętny plan.

Jedna z uczestniczek napisała:

Dziękuję❤️ za te trzy dni mega dużej dawki wiedzy.

Uwielbiam to jak Pani to tłumaczy na przykładach i jakoś tak wszystko staje się proste 💚

(Ale pracy nad własnym biznesem jest ogrom, nie zdawałam sobie z tego sprawy) 

Bo to jest proste! Nie znaczy łatwe, ale z pewnością proste.

Bo jak się pisze plan?

Prosto! Bierzesz kartkę, długopis i piszesz 

Niby nic w tym trudnego przecież…

Ale gdzieś „z tyłu głowy” coś mówi Ci, że potem, że jutro, że nie potrzeba, bo masz w głowie.

Bo też większość nie marzy o pracy tylko o przyjemności. Większość ma tak małe cele życiowe, że nic ich nie motywuje do działania.

 

I większość z nas specjalistów od „urody” tak samo patrzyła na biznes przed otwarciem salonu. „Nie zdając” sobie sprawy, szczególnie, gdy nie masz dobrych korzeni przedsiębiorczych. Ale czy to ma być wymówką?
Przedsiębiorczość szybko uczy dorosłości 🙂
No, bo od dorosłych oczekuje się, żeby sobie sprawę zdawali 🙂 Żeby brali odpowiedzialność za podjęte decyzje. Inaczej kasa pusta. Po owocach…

 

Świetnie, gdy znajdujesz motywację do tego, żeby się uczyć prowadzenia biznesu. Że zaczynasz pracować nad swoim biznesem zgodnie ze swoimi wartościami, kiedy doceniasz klienta i jego potrzeby, kiedy tworzysz własne rozwiązania.

 

Przedsiębiorczość to samodzielność. Nawet skopiować lidera trzeba umieć, żeby nie wpaść do wora przeciętności.

Ważne też od kogo się uczysz. Czas mrożenia to wylęgarnia „specjalistów – etatowców”, którzy nigdy wcześniej nie prowadzili własnej działalności, a dzisiaj powiedzą ci jak prowadzić biznes.

Nauczę kosmetologów sprzedawać, nauczę fryzjerów zarabiać na sprzedaży, stworzę ci stronę sprzedażową…

Kilka schematów, szablonów, które klienci już widzieli i znudzili się tymi przestarzałymi, podręcznikowymi metodami, „scenkami”, trickami, technikami.

 

Ostatni raport, który czytałam z badania przeprowadzonego w firmach posiadających biura obsługi klienta mówi, że nawet wśród pracowników tych zespołów jest spora grupa osób, która nie ma pojęcia czy obsługa poprawia sprzedaż, czy wpływa na sprzedaż, jakie znaczenie ma dla klientów!

Średnio półtora roku potrzeba, żeby przygotować właściwie pracownika BOK.

Ile czasu poświęciłaś swoim pracownikom w tej kwestii?

 

Czy te dwa miesiące przerwy w pracy uczyłaś czy panikowałaś?

Czy te dwa miesiące przerwy motywowałaś, czy panikowałaś?

 

Ludzie lubią kopiować. Zawsze to robili i będą robić. Kopiuje się liderów.

 

Większość patrzyła na szufladę innych posiadaczy salonów, kiedy praktykowała, a ktoś inny otwierał, żeby coś komuś udowodnić.

Przyznaj się, jeśli robiłaś badanie rynku przed otwarciem salonu w kontekście zapotrzebowania na usługi. Pogratuluję!

I nie chodzi mi o to, że zapytałaś Pani Zosi 🙂 🙂

 

Nie musisz czuć się winna z powodu, że Tobie się wiedzie, że biznes idzie, że są klienci, że zarabiasz. To nie wstyd!  To oznacza, że dajesz ludziom więcej siebie, że dajesz im wartość!

To oznacza, że miałaś plan, że poszukałaś odpowiedzi na pytanie jak rozwinąć firmę.

Gdzie ta odpowiedź?

W Tobie!

W Twoim umyśle.

Pozwól sobie do niej dotrzeć. Wyłącz telewizor, telefon, ploteczki, Facebooczki. Zadaj pytanie swojej podświadomości. Wszystko tam jest, tylko jej posłuchaj!

I pamiętaj 🙂

Żeby chciało się klientom, tobie musi najpierw 🙂

Dodaj komentarz