Zrób więcej dla klientów

Za Nancy Lublin zdecydowałam zamieścić tutaj kilkanaście pytań, po których rozpoznasz, czy służysz klientowi, czy polujesz na niego. Kiedy ludzie mówią, że służą klientowi to najczęściej przy trudniejszej sytuacji w kontakcie z nim wychodzi szydło z worka.

Większość marketingowych opracowań w internecie i nie tylko uczy jak upolować łatwą zdobycz. Klient jest celem i nie przedstawia żadnej wartości poza tym co mógłby wydać na produkty danej firmy. Klient tu nie jest istotny, a istotne jest jak go rozszyfrować, żeby zostawił pieniądze.

To smutne, ale w dobie marketingu przeszkadzającego dominuje takie właśnie podejście zarówno firm zajmujących się reklamą jak i tych sprzedających swoje produkty. Za wszelka cenę dobrać się do jego kieszeni. Nie ważne jego potrzeby, nie ważne wartości.

Wczoraj dość jednoznacznie przedstawiłam ten temat podczas webinaru.

O podejściu do potrzeb klienta pisze od dawna… i nie zamierzam przestać. Więc zanim zaczniesz się zastanawiać  jak okiełznać niesforne klientki, które się spóźniają, odwołują spotkania przemyśl jak możesz im pomóc, bo dla nich to też jest sytuacja niekomfortowa, a prawdopodobnie związana z obowiązkami zawodowymi czy domowymi. To może być wyjątkowa nisza, dla której stworzenie rozwiązania będzie innowacją na skalę światową.

Każdy problem jest fantastyczną okazją by stworzyć niepowtarzalne USP i przejść do historii służenia klientom jak Fedex, jak Dominos Pizza i wielu, wielu innych.

Odpowiedz sobie teraz na te pytania:

„1. Czy Twoja marka jest dla klienta miła, czy ważna (odpowiedź jest jedna)?

2. Kiedy ktoś kupuje Twój produkt lub usługę, co otrzymuje? (Odpowiedz na to pytanie w trzech słowach. Nie opisuj samego produktu. Jaka wartość kupuje od Ciebie klient?

3. Dlaczego Twoi klienci wybierają Twoja markę spośród innych, które mogliby dostać za takie same pieniądze?

4. Czy kiedykolwiek rozdajesz darmowe upominki? Czy sa to rzeczy, których ludzie naprawdę pragną, czy raczej najtańsze przedmioty, na których mogłeś wydrukować swoje logo?

5. Czy kiedykolwiek policzyłeś swoich klientów? Czy zdarza Ci się rozdawać kupony „przekaż dalej” albo nagrody dla „tysięcznego klienta”?

6. Czy utrzymujesz relacje z klientem po dokonaniu sprzedaży? Czy raczej oddychasz z ulgą, gdy klient podaje Ci swoją kartę kredytową, a jego podpis zgadza się z tym, który widnieje na karcie?

7. Gdzie prowadzisz swoją działalność? Spisz miasteczka, miasta i województwa, w których zatrudniasz ludzi. A teraz przyjrzyj się danym Twoich konsumentów. Potrafisz wyciągnąć z tego jakieś wnioski? Jeśli nie zapytaj sam siebie, dlaczego Twoi sąsiedzi (a być może pracownicy) kupują konkurencyjne produkty!

8. Czy możesz udostępnić klientom swoją fabrykę, albo główną siedzibę, tak jak zrobił to Willy Wonka? Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad zaproszeniem klientów lub sponsorów na swój teren, tak aby mogli poznać Twoją firmę od wewnątrz?

9. Jeśli wziąć pod uwagę wiek, płeć, pochodzenie społeczno – ekonomiczne, preferencje kulturowe i przekonania polityczne Twojego klienta, jakie problemy społeczne, zdrowotne, ekonomiczne lub inne są dla niego najważniejsze? Które z nich w największym stopniu odwołują sie do emocji?

10. Jeśli weżmiesz pod uwagę produkty lub usługi, które oferuje Twoja firma, a także jej kulturę, to jak myślisz, którymi z tych problemów będzie najsensowniej się zająć? Czy istnieje jakaś konkretna kwestia, która szczególnie koreluje z Twoja branżą, Twoim podejściem do biznesu, Twoimi normami organizacyjnymi?

11. Czy przygotowujesz dla klientów specjalne oferty po to, by zwiększyć ich lojalność? Wysyłasz im biuletyny? Oferujesz przedsprzedaże? Rabaty? Czy traktujesz swoich klientów tak, jakby naprawdę Ci na nich zależało?

Prawdopodobnie pomyślisz, że jesteś małym salonem, nie masz na te rzeczy czasu, albo ich nie rozumiesz….

Jeśli chcesz rozwijać swoją firmę, musisz myśleć jak przedsiębiorca i nie ważne czy jest to jednoosobowa, czy zatrudniająca 100 osób instytucja.

 

Dodaj komentarz